Medios de comunicación

  • Libro de Identidad

    Libro del logotipo de la empresa Expertus general define los símbolos y comportamientos utilizados en la empresa con el fin de obtener una identificación clara y coherente del mercado

    - Leer más

  • Tender Producto

    El catálogo contiene información acerca de la compañía, principios de funcionamiento y toda la gama de nuestros servicios – Medidas Preventivas, Compra de Deuda

    - Leer más

Publicidad en Radio empresa Expertus

Una presentación multimedia de la empresa

Comunicados de prensa

GP/BIZNES

Mikroprzedsiębiorcy będą mieć prawa jak inni konsumenci

Mar 21 2019
<![CDATA[

Z informacji biura Rzecznika MŚP wynika, że objęcie przedsiębiorców ochroną konsumencką było jednym z postulatów przedstawicieli sektora MŚP.

"Ponad 2,5 miliona przedsiębiorców wpisanych do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej nie ma takich samych praw, jakie przysługują zwykłym konsumentom. Dla osób prowadzących małą działalność gospodarczą brak prawa, na przykład do reklamacji, stanowi problem – powiedział Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Dodał, że dzięki nabyciu praw konsumenckich właściciele małych firm będą mogli być spokojniejsi o prowadzenie działalności i ewentualną ochronę prawną przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi.

Przygotowany przez MPiT Pakiet, który w środę trafił do uzgodnień i konsultacji publicznych, to ponad 70 probiznesowych zmian. Jak podkreśliła minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, celem PPP jest stworzenie lepszych warunków do rozwoju mikro, małych i średnich firm, un, co za tym idzie, lepsza pozycja konkurencyjna naszego kraju.

Pakiet, jak tłumaczy ministerstwo, eliminuje systemu prawnego przepisy przestarzałe, uciążliwe, nieodpowiadające realiom społeczno-gospodarczym, zidentyfikowane m.in. w wyniku przeglądu obowiązującego prawa, dokonanego przez poszczególne resorty według jednolitych kryteriów.

Wśród najważniejszych propozycji Pakietu znalazło się m.in. wydłużenie terminu rozliczenia VAT w imporcie.

Kolejna istotna zmiana, przewidziana w Pakiecie, to prawo do popełnienia błędu. Ma to dotyczyć wyłącznie przedsiębiorców zarejestrowanych w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) z sektora mikro, małych i średnich firm. Będzie ono obowiązywać przez rok od dnia podjęcia działalności gospodarczej po raz pierwszy (albo ponownie po upływie co najmniej 36 miesięcy od dnia jej ostatniego zawieszenia lub zakończenia)". W przypadku naruszenia przepisów związanych z wykonywaną działalnością gospodarczą, przedsiębiorca nie będzie podlegał karze, jeżeli stwierdzone naruszenie zostanie usunięte w wyznaczonym przez organ terminie.

Dzięki następnemu przywilejowi z Pakietu, przedsiębiorcy wpisani do ewidencji mają uzyskać ochronę konsumencką w relacjach z innymi przedsiębiorcami w sytuacji, "w której czynność prawna nie ma dla przedsiębiorcy charakteru zawodowego". Przykładowo mechanik samochodowy, którego drukarka się popsuła, będzie miał takie samo prawo do reklamacji jak konsument, nawet jeśli wykorzystuje drukarkę w warsztacie (i rozliczył jej zakup jako koszt prowadzonej działalności) - podał resort.

W Pakiecie przewidziano też rozszerzenie definicji rzemieślnika. "Projekt umożliwia przedsiębiorcom-rzemieślnikom wybór innej niż wpis w CEIDG, formy prawnej prowadzenia działalności gospodarczej. Wykonywanie rzemiosła będzie więc możliwe przez spółkę jawną, komandytową, komandytowo-akcyjną, jednoosobową spółkę kapitałową" - zaznaczono. Wskazano, że warunkiem jest, by co najmniej jeden ze wspólników miał kwalifikacje zawodowe, "a pozostali wspólnicy byli małżonkiem lub krewnymi w linii prostej".

Według Emilewicz, pakiet zostanie uchwalony przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. 

]]

Mamy deficyt budżetowy: PiS musi oszczędzać. Trudno będzie znaleźć pieniądze na podwyżki

Mar 21 2019
<![CDATA[

Po lutym w budżecie pojawił się deficyt w wysokości 800 millones de PLN. To pierwszy taki przypadek od kilku lat. Zwykle na tym etapie wykonania planu dochodów i wydatków państwowa kasa była na plusie. Niezależnie od tego, czy jest to efekt słabszej koniunktury, czy aktywnego zarządzania budżetem przez resort finansów, lutowy wynik może pomóc w studzeniu zapędów tych, którzy żądają zwiększania wydatków, zarówno w rządzie, jak i poza nim, np. nauczycieli. To ważne, bo biorąc pod uwagę, że od września MF będzie wypłacało 500 plus również na pierwsze dzieci, już dziś musi trzymać się za kieszeń.

Sprawa finansowania tzw. piątki Kaczyńskiego wciąż budzi emocje. Również w rządzie. Wczoraj portal wPolityce.pl podał informację, że w lutym po ogłoszeniu pakietu wyborczych obietnic PiS minister finansów Teresa Czerwińska miała podać się do dymisji. Joanna Kopcińska, rzecznik rządu, dementowała te doniesienia. Nasi informatorzy wskazują jednak, że spekulacje o dymisji krążą w partii rządzącej od kilku tygodni.

Mieszkańcy najbogatszych państw świata boją się już prawie wszystkiego. Raport OECD >>

– Czerwińska nie zabiera publicznie głosu na temat planów. Informacją o dymisji została prawdopodobnie zmuszona do określenia się, czy zostaje w drużynie i będzie próbować wpleść nowe wydatki w przyszłoroczny budżet – powiedział nasz rozmówca z kręgów rządowych.

Mieszkańcy najbogatszych państw świata boją się już prawie wszystkiego. Raport OECD >>

Inny zapewnia jednak, że temat dymisji nie istnieje. Teraz z rządu mają płynąć sygnały uspokajające sytuację. W przyszłym tygodniu Rada Ministrów prawdopodobnie przyjmie projekt nowej ordynacji podatkowej, która jest oczkiem w głowie minister finansów. Co do tego, że różnica zdań w kwestii możliwości sfinansowania całego pakietu obietnic wyborczych PiS istnieje, nie ma jednak wątpliwości.

MF analizuje, na jakie wydatki i ubytek w dochodach można sobie pozwolić, by nie naruszyć ustawy o finansach publicznych i wpisanej do niej reguły wydatkowej. Ludwik Kotecki w opinii dla DGP ocenił, że planowane koszty są o 58 mld zł wyższe od limitu. Szacunki resortu finansów są zbliżone. Analitycy w KPRM uważają, że MF maluje obraz zbyt pesymistycznie.

– Piątka to klasyczne działanie na dekoniunkturę przez zwiększanie wydatków – mówi nam osoba z rządu. Zdaniem KPRM efekty wdrażania piątki PiS będą pozytywne dla gospodarki i jednocześnie napędzą dochody budżetu.

Przez ostatnie dwa lata bud żet kończył luty na plusie. Dlatego dla niektórych ekonomistów 800 mln zł deficytu to rozczarowanie. Ministerstwo Finansów już w styczniu sygnalizowało, że utrzymać nadwyżki na dłużej się nie da. Miało to studzić oczekiwania na zwiększenie wydatków, choćby na wyższe płace dla nauczycieli. Resort starał się też zapewne przygotować wszystkich na tąpnięcie w dochodach z VAT. Co prawda po dwóch miesiącach są one o 2,4 ciento. wyższe niż rok temu, ale w samym lutym spadły aż o 1,6 mld zł, czyli ok. 12,3 ciento. Ministerstwo musiało zakładać, że tak będzie, bo zadziała efekt wysokiej bazy z 2018 r. Wtedy w lutym wpływy z podatku od towarów i usług były wysokie ze względu na brak zwrotów – te fiskus wypłacił wcześniej, już w grudniu poprzedniego roku.

Tym razem takiego przyspieszenia nie było, zwroty były wypłacane normalnym trybem, co odbiło się na wyniku. – Niższa dynamika w zakresie podatku VAT wiąże się z wysoką bazą oraz tym, że już bardzo wiele zrobiliśmy w zakresie uszczelnienia. To oznacza, że trudno będzie powtórzyć spektakularne wzrosty, ale też zgodnie z założeniami szacujemy, że dochody z VAT będą wyższe niż w 2018 r. – wyjaśnia Paweł Jurek, rzecznik resortu finansów MF. Być może właśnie zaburzenie związane ze zwrotami sprawiło, że wyniki budżetu nieco się rozjechały ze stanem koniunktury. Sprzedaż detaliczna w styczniu (a to od niej był wpłacany VAT w lutym) wzrosła o 5,5 ciento. Inne wskaźniki – jak publikowane wczoraj dane o produkcji przemysłowej (piszemy o tym niżej) – też pokazują, że gospodarka ma się nieźle. Na tyle, by niektórzy eksperci stawiali tezę, że to wysoki wzrost gospodarczy bezpiecznie sfinansuje nam zapowiedzi z tzw. piątki Kaczyńskiego. Bezpiecznie, tzn. nie spowoduje gwałtownego wzrostu deficytu finansów publicznych powyżej 3 ciento. PKB, czyli ponad limit dopuszczalny przez unijne prawo.

– Nastroje konsumentów według GUS prawie najlepsze w historii, oczekiwania sytuacji finansowej gospodarstwa domowego najwyższe w historii. Antycypacja pakietu fiskalnego czyni cuda i neguje tezę o odbudowie stopy oszczędności – wskazują ekonomiści mBanku. Co znaczy, że pieniądze z rozszerzenia 500+ na pierwsze dziecko czy 13. emerytury zostaną skonsumowane tu i teraz. To również dobra informacja dla MF, bo daje nadzieję, że nieco większa część wróci do kasy państwa w postaci podatków.

Pozostaje pytanie, co przyniesie przyszły rok, bo to wtedy wydatki stają się większym problemem do sfinansowania, szczególnie jeśli wzrost PKB miałby być istotnie niższy. Na razie sytuacja wygląda na opanowaną, bo według ostatniej projekcji NBP ma wynieść 3,7 por ciento., ale prognoza uwzględnia już plany wyborcze PiS.

Birgfellner o szczegółach negocjacji w siedzibie PiS: Kaczyński z kopertą wszedł do pokoju, gdzie Sawicz już siedział >>

– Kluczowa staje się więc odpowiedź na pytanie, jak głębokie będzie spowolnienie u naszych głównych partnerów handlowych, szczególnie w gospodarce niemieckiej. Na razie nasz sektor przemysłowy jest odporny na recesję w niemieckim przetwórstwie przemysłowym i spowolnienie globalnej wymiany handlowej – wskazują ekonomiści PKO BP.

Pojawienie się deficytu już po dwóch miesiącach roku może być też ustawianiem się Ministerstwa Finansów pod zwiększone wydatki w końcówce roku, wynikające z realizacji „piątki”. Taką teorię ma Karol Pogorzelski, ekonomista Banku ING. Według niego takie pozycje, jak wysoka dotacja do FUS (MF wypłaciło już prawie 5 mld zł, to 10 ciento. planu na cały rok) czy wyższa subwencja dla samorządów to ucieczka do przodu.

– Ministerstwo Finansów zaczęło już prefinansować część z tych wydatków, zwiększając dotację do FUS oraz samorządów, które stracą na obniżce PIT, oraz zapłaciło – być może wcześniej, niż musiało – składkę do Unii Europejskiej. Stąd wziął się stosunkowo duży wzrost wydatków, jaki zaobserwowaliśmy w styczniu i lutym, łącznie o 8 mld zł w ujęciu rocznym – uważa Karol Pogorzelski. Dodaje, że w ten właśnie sposób MF zarządza ryzykiem płynności w budżecie.

Ta dyskusja ekonomistów na temat tempa spowolnienia i ekonomicznych efektów piątki Kaczyńskiego ma swoje odbicie w rządzie. Z jednej strony jest resort finansów, który trzyma się bezpieczników fiskalnych, takich jak reguła wydatkowa. Jak wynika z naszych informacji, szacunki tego, o ile planowane wydatki łącznie z wyborczymi obietnicami przekraczają limit reguły wydatkowej na 2020 r., są zbliżone do tego, co napisał Ludwik Kotecki w opinii dla DGP. On sam ocenił to przekroczenie na 58 mld zł. Jednak zdaniem analityków z KPRM to ocena bazująca na zeszłorocznych danych z Wieloletniego Planu Finansów Państwa. Faktycznie wzrost PKB był wyższy od założonego, podobnie jak dochody podatkowe, więc limit wydatków na 2020 r. także będzie wyższy. Do tego mają dojść działania uszczelniające, m.in. zmniejszające szarą strefę. Szacunki mówią nawet o pozyskaniu tą drogą 30 mld zł. Ale nawet gdyby taki scenariusz wypalił, to zapewne nadal planowane wydatki łącznie z efektami piątki PiS będą ponad limit reguły wydatkowej. To zaś będzie wymuszało cięcie innych wydatków, szukanie kolejnych dochodów lub prowokowało do poszukiwania drogi obejścia reguły wydatkowej. Decyzje w tej sprawie będą zapadały na najwyższych politycznych szczeblach w PiS i rządzie. 

]]

Ustawa o zatorach płatniczych coraz bliżej. Do jesieni kolejne korzystne zmiany dla małych i średnich firm

Mar 20 2019
<![CDATA[

Emilewicz uczestniczyła w środę w spotkaniu z przedsiębiorcami w Kalwarii Zebrzydowskiej (woj. małopolskie). Jak podkreśliła, tego typu dyskusje z lokalnym środowiskiem gospodarczym są dla niej inspirujące i często przekładają się na rozwiązania legislacyjne.

„Przyspieszona amortyzacja – to był postulat z mojego poprzedniego spotkania w Kalwarii. To była na tyle atrakcyjna propozycja, że ją po półtora roku wprowadziliśmy w życie. Często powtarzam, że to jest pomysł przedsiębiorców z Kalwarii” - zaznaczyła Emilewicz. Dodała, że nowe przepisy przełożyły się na 25-proc. wzrost zakupu maszyn i urządzeń przez przedsiębiorców.

„Tego typu zmian mamy jeszcze sporo w pakiecie, który chcielibyśmy doprowadzić do końca” - zapowiedziała minister.

Według niej kończy się proces legislacyjny w rządzie ustawy o zatorach płatniczych. „Relacja producent - dystrybutor, producent - sprzedawca jest dziś bardzo trudna właśnie z powodu zatorów płatniczych. Przedsiębiorca czasem czeka 190 dni albo dłużej na należność po wystawieniu faktury. Odbiorca de facto się u niego kredytuje" -zaznaczyła Emilewicz. Wskazała, że często dotyczy to np. sklepów wielkopowierzchniowych.

Nowe przepisy – zapowiedziała minister – będą skracać terminy płatności do 30 dni dla administracji oraz do 60 dni dla podmiotów gospodarczych w relacji asymetrycznej, między małym i dużym podmiotem. Za opóźnienia w realizacji płatności mają być kary administracyjne - w wysokości do 5 ciento. od niezapłaconej faktury.

Resort przedsiębiorczości będzie też prowadził ogólnodostępny rejestr niesolidnych płatników, który ma być przydatny – według Emilewicz – zarówno dla przedsiębiorców, jak i np. sektora bankowego.

Nowe prawo ma przewidywać tzw. ulgę na złe długi, która w przypadku niezapłacenia należności przewiduje, że podatek od niej będzie można płacić dopiero po uzyskaniu należnych pieniędzy. „To ważna zmiana dla polskich przedsiębiorców” - oceniła minister.

Według niej nowe prawo zamówień publicznych ma na celu zachęcenie sektora małych i średnich przedsiębiorstw do udziału w przetargach ogłaszanych przez administrację publiczną. „To jest dla nas bardzo ważne, bo to jest 160 mld zł, które w ten sposób trafia na rynek w ramach zamówień usług i towarów przez stronę publiczną. To nie tylko duże zamówienia np. na prace budowlane, ale także drobne rzeczy, jak przykładowo tonery czy papier” - wyjaśniła Emilewicz.

Jej zdaniem obecne prawo dotyczące zamówień publicznych jest „bardzo niekonkurencyjne” - w zeszłym roku do każdego takiego przetargu stawało średnio 2,5 podmiotów.

„To oznacza, że zamówienia publiczne są traktowane jak klub dla jakiejś wybranej grupy. Chcemy, żeby więcej firm do takich zamówień przystępowało, upraszczamy więc procedury i zwiększamy zakres odpowiedzialności ze strony zamawiającego” - zapowiedziała szefowa resortu przedsiębiorczości.

Aby zachęcić małe i średnie firmy od udziału w przetargach publicznych – zaznaczyła Emilewicz – pewna ich część będzie zarezerwowana dla sektora MSP.

]]